Spadek emisji podczas pandemii nie zmniejszył ryzyka klimatycznego , mówi Rod

(6 lipca 2020 r.)

Ten artykuł autorstwa Jeffreya Rysera, starszego redaktora w S & P Global Platts, pierwotnie ukazał się w Platts Megawatt Daily biuletyn.

■ Analitycy twierdzą, że „dekarbonizacja nie jest celem”

■ Spowolnienie gospodarcze nie jest najlepszym sposobem na ograniczenie emisji dwutlenku węgla

Chociaż pandemia koronawirusa spowolniła popyt na energię węglową, a także benzynę i paliwo do silników odrzutowych w transporcie, spadek emisji gazów cieplarnianych nie zmniejszyło ogólne ryzyko „fizycznej zmiany klimatu” e ”, według ekonomistów zajmujących się klimatem z Rhodium Group.

„ Nadal nie ma pewności co do głębokości i długości wpływu COVID-19 ”- zauważyła Emily Wimberger z Rhodium podczas transmisji internetowej z 22 czerwca. „Uwaga dotycząca spoilera”, powiedziała, „polega na tym, że chociaż emisje w USA spadły w ramach blokady COVID-19, nadal nie jesteśmy celem dekarbonizacji i nadal będziemy stawać w obliczu fizycznych szkód związanych ze zmianami klimatu w dającej się przewidzieć przyszłości”.

Spośród dwóch sektorów energetycznych, które od dawna są głównymi udziałowcami emisji CO2 zarówno w USA, jak i na świecie – transport i energetyka – to sektor transportu najbardziej ucierpiał na skutek wpływu COVID-19, zdaniem ekonomistów grupy.

W szczytowym okresie pandemii, w połowie kwietnia, popyt na produkty ropopochodne spadł o 30\%, przy spadku popytu na benzynę o 46\% i na paliwo lotnicze. 70\% rok do roku. Popyt na energię spadł o 17\% w marcu i 20\% w kwietniu, ale spadek popytu najbardziej dotknął generacje węglowe.

Kosztowne redukcje CO2

Według danych analityka Rhodium, Hanny Pitt, między 15 kwietnia a 15 maja produkcja węgla spadła do 15\% całości, w porównaniu z 20,9\% ogółem w tym samym okresie w 2019 roku.

W tym samym czasie wytwarzanie na gazie wzrosło do 35,8\% z 33\% rok wcześniej, a wytwarzanie ze źródeł odnawialnych z 10,8\% do 14\%. Bezemisyjna produkcja jądrowa pozostała na poziomie nawet 22,3\%.

Według Pitta, emisje CO2 z sektora transportu spadły o 31\% między 15 kwietnia a 15 maja, podczas gdy w sektorze energetycznym emisje spadły o 16\% w okresie od marca 15 kwietnia i 15 kwietnia oraz o 11\% między 15 kwietnia a 15 maja.

Jednak zmniejszanie emisji CO2 poprzez spowolnienie gospodarcze jest kosztowne i nietrwałe, zauważyli.

Uwzględniając wielkość spadku PKB, szacunkowy koszt redukcji CO2 podczas szczytu pandemii wynosi od 2500 do 3000 USD za tonę metryczną, co jest „kwotą nadzwyczajną” – powiedział Pitt podczas transmisji internetowej zorganizowanej przez Dynamo Energy Hub.

Aktywa wrażliwe

Analitycy Rhodium wskazali, że COVID-19 ” nie zwalnia nas z haczyka ”, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne.

Emily Grover-Kopec, dyrektor ds. energii i klimatu w Rodium, powiedziała, że ​​średnia temperatura na świecie wzrosła o 2 stopnie Fahrenheita od czasów przedindustrii l i więcej niż 1 stopień w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci.

Powiedziała, że ​​„skutki gospodarcze różnią się znacznie w zależności od regionu” i zapytano ją, jakie klasy aktywów są jej zdaniem najbardziej wrażliwe na zmiany klimatyczne. Powiedziała, że ​​obszary przybrzeżne są oczywiście podatne na wzrost poziomu mórz, a wybrzeże Zatoki Perskiej jest prawdopodobnie najbardziej narażone na wysokie wody i huragany.

Zapytany, co musi się stać ze zmianą klimatu po COVID, powiedział Pitt „nadal będzie musiało nastąpić wiele zmian”. Zauważyła, że ​​niektóre z liczb spadku emisji już odczuwają wpływ odbicia gospodarczego. Ale, powiedziała po COVID-19, „ludzie nadal będą mieli te same samochody, te same fabryki”.

– Jeffrey Ryser

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *