Dlaczego marihuana i rzeczywistość rozszerzona nie są najlepszymi pąkami?

(Jason Steinberg) (14 grudnia 2020 r.)

Niedawny tweet Andrew Woodberry z 8th Wall wywołał wewnętrzną rozmowę w Pretty Big Monster: Gdzie są aktywacje XR dla przemysłu marihuany?

Konopie indyjskie i AR, gdzie jest miłość?

Myślałem to samo od lat. W końcu okazało się, że jest niezwykle skuteczny w marketingu alkoholi i napojów alkoholowych. Diageo , 19 przestępstw , Miller Lite i inne z powodzeniem zwiększyły świadomość, zaangażowanie i sprzedaż dzięki XR.

Jako produkt nowatorski, pełen konkurencyjnych marek, kreatywna komunikacja powinna być naturalna dla kategorii konopi. Odkąd Kalifornia zezwoliła na rekreacyjne używanie marihuany, byłem pewien, że ten wart 17 miliardów dolarów przemysł obejmie pełen zakres technik marketingu cyfrowego, w tym rzeczywistość rozszerzoną.

Rozmawiałem z dziesiątkami potencjalnych reklamodawców w Konopie wertykalne, od aptek po hodowców, i wszyscy wyrażali zainteresowanie, ale nikt nie pociągnął za spust. Dlaczego?

Sprzedaż chwastów jest droga

Dla outsidera ekonomia marihuany brzmi świetnie; ma entuzjastyczną publiczność i wydaje się, że co tydzień zyskuje na popularności w kulturze. Ale w rzeczywistości koszty ogólne są wysokie, konkurencja jest zaciekła (nadal istnieje niekontrolowany czarny rynek), a jednym z najpotężniejszych narzędzi dla reklamodawców jest odpisywanie podatków na wydatki reklamowe.

W przypadku większości firm 100\% wydatków na reklamę można odliczyć od podatku. Nie dotyczy to konopi. To jeszcze jeden sposób, w jaki wysokie podatki ograniczają marże firm marihuany.

W rezultacie każda inwestycja marketingowa jest generalnie zorientowana na wyniki i koncentruje się na kierowaniu klientów do sklepów detalicznych w celu zakupu.

Poza kilkoma godnymi uwagi wyjątkami , budowanie marki, zwiększanie zainteresowania, budowanie zaangażowania i inne działania, w których wyróżnia się AR, to po prostu most za daleko dla większości marihuany reklamodawców.

Wysokie oczekiwania, ale brak zainteresowania

W ciągu ostatnich kilku lat zdobyliśmy spory udział marek i przychodni, a nawet staliśmy się członkiem-założycielem Sieć CannaTech .

Wyposażyliśmy Social AR i rozszerzyliśmy grafikę do paska hash, który generuje duży ruch. Proponowane zaawansowane rozpoznawanie obrazu i jakość rzeczywistości rozszerzonej gwarantują najwyższy poziom jakości jednorazowych długopisów. Dyskutowałem nawet o filmowych objaśnieniach z byłą gwiazdą koszykówki, który rozwijał własną linię produktów z konopi indyjskich.

Większość potencjalnych klientów wyraźnie rozumiała wartość, jaką wnosi AR na stół, podczas gdy niektórzy byli po prostu zainteresowani nową i następny. Ale nikt nie został kupiony, nawet przy hojnych zachętach.

Co sprawia, że ​​marihuana jest tak niechętna technikom marketingu cyfrowego immersyjnego?

Reklama cyfrowa jest trudna dla konopi

To oczywiste przeszkodą są restrykcyjne zasady głównych wydawców. Trudno jest całkowicie nie wyrzucić z sieci społecznościowych , nie mówiąc już o rozpoczęciu kampanii reklamowej.

Zasady reklamowe Google jasno stanowią, że „reklamy w przypadku substancji zmieniających stan psychiczny dla rozrywki lub w inny sposób zawierających „odurzenie” są niedozwolone ”. Oznacza to brak płatnego wyszukiwania, które jest podstawą marketingu cyfrowego.

Płatne media społecznościowe to to samo. Firmy konopne mogą swobodnie utrzymywać obecność w mediach społecznościowych, aby angażować swoich klientów, ale promowanie marihuany za pośrednictwem reklam na Instagramie i Facebooku nadal jest sprzeczne z polityką reklamową Facebooka.

A co z wyświetlaniem zautomatyzowanym? Oczywiście, istnieją niszowe sieci reklamowe, które pozwalają na przesyłanie wiadomości marihuany, ale nie mają zasięgu sieci Google, a automatyzacja stanowi poważne wyzwanie dla małych reklamodawców.

Nawet wtedy ograniczenia kreatywne są zniechęcające. Bez ludzi, bez mówienia o konsumpcji, bez oświadczeń zdrowotnych, bez używania terminów takich jak „marihuana”, „marihuana” i „marihuana”. Jeśli nie możesz mówić o produkcie w kategoriach, które konsument zrozumie i na które zareaguje, o co chodzi?

Pozostawia to organiczną i bezpośrednią komunikację – SEO, tradycyjne społecznościowe, SMS-y i podobne kanały – nie jest to najbardziej ekscytujące i napędzane zainteresowaniem konsumentów.

Ponieważ większość reklam musi być przeznaczona na bezpośrednie zwiększanie sprzedaży, budowanie marki (jeśli w ogóle) pozostaje do wydrukowania i poza domem. Cyfrowy przegrywa.

Podejrzewam, że niegościnny charakter marketingu cyfrowego zwabił wielu potencjalnych marketerów na całym kanale.

Możliwości AR są gotowe, aby się zapalić

W końcu marketerzy marihuany znajdą drogę do możliwości cyfrowych. Ta sama skuteczna taktyka, na której polegają tradycyjne marki, produkty i detaliści, zostanie zastosowana przez konopie indyjskie.

Na przykład:

  • Social AR, w tym obiektywy Snapchat i Instagram, pozwoli fanom na stać się marką i ewangelizować ją w imieniu reklamodawców jako punkt odniesienia dla ich własnych osobowości.
  • Wciągające środowiska i portale 360 ° ożywiają pochodzenie i wizualizują dbałość o produkt i wynikające z niego korzyści ofert.
  • 3D reprezentacje produktu będą mogły wyskakiwać z opakowań, pozwalając produktowi mówić sam za siebie i odróżniać go w przejściu.

To wszystko się wydarzy … Pewnego dnia.

Jeśli przegapiłem jakieś wyjątkowe działania marketingowe dotyczące marihuany, udostępnij poniższe przykłady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *