33: The Horror at Camp Jellyjam (Polski)

(Chris Campeau) (21 sierpnia 2020)

„Biegając w ciemności, mogłem sobie wyobrazić Król Jellyjam cmoknął swoimi obrzydliwymi fioletowymi wargami… I brzydkie czarne ślimaki przeciskające się przez jego skórę. ”

Zanim przejdziemy do mięsa Gęsiej skórki # 33 – czyli dżem, jeśli chcesz – poświęćmy chwilę na świętowanie jego okładki. Zawsze uwielbiałem pracę nad tym Tim Jacobus : diabelski doradca obozowy z piekła rodem, jego uśmiech od ucha do ucha i wyłamane, przekrwione oczy . To materiał totalnego przerażenia i nic dziwnego, że byłem diabelnie podekscytowany, mogąc się w to zanurzyć.

Druga podróż Stinea na obóz letni (patrz: („Welcome to Camp Nightmare”)), „The Horror at Camp Jellyjam” ”Zaczyna się od rodzeństwa Wendy i Elliota podróżujących z rodziną do Wyoming na kemping. Dzieciaki się nudzą i przekonują rodziców, aby pozwolili im jeździć przyczepą przyczepioną do samochodu. Niesamowita porażka rodzica: przyczepa odczepia się, zjeżdża ze wzgórza i wpada do lasu. Szalony początek szalonej przejażdżki.

Wendy i Elliot są witani pod drzwiami przyczepy przez faceta o imieniu Buddy, niezwykle wesołego doradcy z pobliskiego letniego obozu sportowego króla Jellyjama. Bez śladu rodziców dzieci nie mają innego wyjścia, jak iść za nim. Ale to działa: szukali tylko wakacji.

Wychodząc z lasu, dzieciaki odkrywają niesamowicie nowoczesny obiekt sportowy. Baseny olimpijskie, korty tenisowe i boiska do koszykówki, boisko do piłki nożnej, stoły do ​​ping-ponga, kręgielnie – King Jellyjam ma to wszystko. Nawet akademiki są nowoczesne: wszystkie białe z nowoczesnymi meblami, zdecydowanie nie rustykalne jak tradycyjne obozy letnie.

Elliot, będąc atletycznym, rywalizującym typem, jest w niebie. Ale Wendy nie może pozbyć się wrażenia, że ​​coś jest nie tak. Doradcy, zawsze uśmiechnięci, zawsze ubrani na biało, wydają się zbyt weseli, zbyt zachęcający, zawsze popychają dzieci do rywalizacji. Nie ma przestojów, nie ma wypoczynku, a hasło obozowe „Tylko najlepsze” brzmi jak propaganda, dumnie prezentowana w całym obozie i stale wzmacniana przez doradców.

Atmosfera jest porywająca. To nie jest tylko obóz sportowy; to obóz kondycyjny i wkrótce po nocnym marszu zwycięzców, ceremonii, podczas której czołowi sportowcy paradują po oświetlonej pochodniami bieżni, wkrótce dzieciaki znikają. To strona z „Welcome to Camp Nightmare”, ale przynajmniej zaginięcia służą celowi: dzieci są przygotowywane do służby.

Krótko mówiąc, maskotka obozu, król Jellyjam, wyglądający na Jabbę Hutta fioletowa kropelka w złotej koronie jest prawdziwa. Mieszka w podziemnej komorze pod obozem i jest tak ogromny i galaretowaty, że nie może się umyć, dlatego potrzebuje do tego najsilniejszych dzieciaków. To obrzydliwe, zabawne, ale jeszcze lepsze, jest zgodne z fabułą, tworząc wszechstronną historię i mojego najwyższego w rankingu potwora Goosebumps .

Oczywiście, historia ma swoje dziury. Skąd się wzięło to stworzenie? Jak długo tu jest? Jeśli zahipnotyzował doradców, dlaczego nie może po prostu zahipnotyzować dzieci? Stine pozostawia wiele wyobraźni, ale w tym przypadku intryga jest na tyle silna, że ​​uchodzi mu to na sucho. I bądźmy szczerzy: dzieci mogą wypełnić luki.

„Horror w Camp Jellyjam” wyróżnia się w wielu dziedzinach, ale najbardziej udany jest nastrój. Doradcy, jedyne autorytety w zasięgu wzroku, są tymi, którzy napędzają strach – więc Wendy nie ma do kogo się zwrócić. Są tak zaprogramowani, tak nieludzcy, że nie możesz nic na to poradzić, ale chcesz czytać więcej. Stine zwraca również uwagę na zmysły: wszystko jest nieskazitelnie białe, podkreślone jedynie szminką i lakierem do paznokci kobiet-doradców – tak samo jak odrażająco tłuste ciało Króla Jellyjama; i nie zapominajmy o zapachu potwora, opisowo szczegółowym, który z pewnością wywoła knebel.

W tym jest nieziemski, kultowy klimat. Ma ten sam kręgosłup, co historie takie jak Midsommar , zaproszenie do społeczności z programem, o którym nie chcesz wiedzieć – i bez możliwości ucieczki. Tam właśnie kwitnie horror, moi przyjaciele. To mój dżem.

5/5 kropli Monster Blood.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *